Alaksandr Łukaszenka (strona 22 z 34)

Kryzys na granicy będzie trwać? Wiceminister Woś: Łukaszenka pała żądzą zemsty
WIDEO

Kryzys na granicy będzie trwać? Wiceminister Woś: Łukaszenka pała żądzą zemsty

Kiedy może zakończyć się kryzys na granicy polsko-białoruskiej? - Nikt nie wie, kiedy ta sytuacja się zakończy, bo mamy do czynienia z agresją i nieprzewidywalnym przeciwnikiem. Pan Łukaszenka ma swoje cele polityczne, działa w emocjach i chęci odwetu za to, co wydarzyło się, kiedy pacyfikował opozycję, fałszował wybory i krwawo tłumił te powstanie na Białorusi. I teraz pała żądzą zemsty - komentował w programie "Newsroom" WP wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. - Na Białorusi nic się nie dzieje bez zgody i wiedzy Kremla. To jest zorganizowana akcja, gdzie ta agresja jest realizowana przez osoby, których działania są nie do przewidzenia. Trudno jest powiedzieć, czy to się skończy za miesiąc, za trzy miesiące czy za rok. Natomiast na pewno błędem jest rozmowa z panem Łukaszenką. Jednym z jego celów politycznych jest uznanie jego władzy - stwierdził wiceszef MS. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała o obecność mediów na terenach przygranicznych. - Łukaszenka prowadzi akcję propagandową, pokazuje najbardziej korzystne dla siebie obrazki, ale Polska też dociera do świata z tymi informacjami, które są jednoznaczne. (...) Kiedy lada dzień skończy się stan wyjątkowy i wejdzie w życie ustawa o ochronie granicy, wówczas dziennikarze również będą wpuszczeni na granicę, w bezpieczne miejsca. (...) Ale proszę się nie dziwić, pamiętamy, kiedy posłowie opozycji biegali przy granicy, obrażali polski mundur, przeszkadzali służbom i szukali poklasku i kamer dziennikarskich. I to był ich główny cel - stwierdził wiceminister Woś.
Co przyniosą kolejne tygodnie na granicy? "Generał mróz będzie mocnym czynnikiem"
WIDEO

Co przyniosą kolejne tygodnie na granicy? "Generał mróz będzie mocnym czynnikiem"

Podczas Debaty WP: Kryzys na granicy goście Patrycjusza Wyżgi próbowali przewidzieć, jak może rozwinąć się sytuacja sprokurowana działaniami reżimu Alaksandra Łukaszenki. Anna Maria Dyner z PISM podkreślała, że obawy budzić może dalszy udział Rosji w działaniach na Białorusi. - Rosja, wskazując na to, że Białoruś sobie nie radzi na tej granicy, będzie chciała w jakimś stopniu tam pozostać, czy to w formie pograniczników, czy to w formie wojskowej - powiedziała. Podkreśliła również, ze obecny kryzys może być jedynie zapowiedzią kolejnych podobnych działań w przyszłości. Socjolog prof. Daniel Boćkowski zaznaczył z kolei, że sytuację pogarszać będzie nadejście zimy. - Bez wątpienia "generał mróz" będzie tutaj czynnikiem mocnym. Będzie wpływał na możliwość wyciszenia tego, jak i na możliwość zwiększenia desperacji Białorusi - powiedział. Dodał, że taki scenariusz może doprowadzić do zwiększenia nacisków na Polskę ze strony białoruskich służb. Generał Różański chwalił polskie służby za nieuleganie prowokacjom na granicy. Głos zabrał również były ambasador dr Piotr Łukasiewicz, który wskazał, że kryzys przynosi określone efekty zarówno dla reżimu Łukaszenki, jak i dla polskiego rządu. - Będziemy mieli do czynienia pewnie z kontynuacją takiego stanu rzeczy, że dla Białorusi eskalacja się przydaje, bo na wielu płaszczyznach wzmacnia pozycję Łukaszenki (…), z kolei po stronie Polski granie surm bojowych zdecydowanie dobrze mobilizuje zwolenników rządu i przykrywa wątpliwości jego przeciwników - powiedział ekspert.